Posted by Paweł A. Makowski

powitanie (w)

W tym wpisie zaprezentuję kolejne dzieło, które moim zdaniem powinno stanowić obowiązkową lekturę dla każdego dyplomaty.  W oryginalnym tytule francuskim Sztuka dyplomacji: De la manière de négocier avec les souverains, powstała w 1716 r. w Paryżu. Autorem tego dzieła jest François de Callières (1645-1717). Był on przybocznym sekretarzem królewskim i głównym negocjatorem traktatu w Ryswick, jednego z najważniejszych traktatów w polityce zachodniej Europy u schyłku XVII wieku. Autor dzieła był człowiekiem mądrym, bez narzucania się, bez drażnienia wyrafinowanym intelektualizmem, a za to z jasnym spojrzeniem na rzeczywistość, ogarniającym świat oraz rzeczy ludzkie przenikliwie, wyrozumiale i nieco melancholijnie.

Praca de Callièresa wznosi się ponad przeciętny poziom podręczników traktujących o wizerunku doskonałego dyplomaty. Spostrzeżenia zawarte w książce, podobnie jak Brewiarz Graciána, nie utraciły nic ze swojej aktualności. W książce nie chodzi o ukazanie, „dyplomatycznych chwytów”, gdyż autor wychodzi z założenia, że „popełnia się błąd sądząc, iż zręczny minister winien być mistrzem w sztuce oszukiwania”. W pierwszych zdaniach swego dzieła autor oświadcza, że „sztuka prowadzenia układów polega głównie na tym, by pozyskać serca oraz chęci ludzkie”.

sztuka.dyplomacjiCharakter historycznych wspomnień zawartych w dziele, ma znaczenie dla nastroju lektury. Pozwala on czytelnikowi zmierzyć, na ile odbiegliśmy dzisiaj od dawnych pojęć pojawiających się w dziele. Rady udzielane przez Callièresa, nie nadają się jednak do katechizmu czystej moralności. Nie należy zatem oczekiwać jakieś walki w imię moralności, przeciw grzechom zakorzenionym w dyplomacji. Autor dzieła jest realistą, obserwuje życie oraz doradza, jak w nim postępować. Realizm obserwatorski Callièresa sprawia, że przedstawia się on nieraz jako nieszczęśnik, który widzi, a także pochwala rzeczy lepsze, ale dokonuje wyboru gorszych. Autor jest bowiem przekonany, że nie ma uczciwych celów, które mogłyby usprawiedliwić kłamiącego. Potrafił jednak dostrzec, że kierując się tylko prawdą, trudno jest pomyślnie prowadzić układy. Podaje on rady, jak zachować cnotę i nie zaniedbać powierzonego zadania, by – jak powiada – „przemknąć się pomiędzy oszustwem a szczerością.

Callières żył w czasach, w których polityka zagraniczna kształtowała się w ogniu krzyżujących intryg dworskich. Wszyscy, poczynając od ministrów, kończąc na metresach, posiadali swoje sekrety oraz podlegali wpływom, które torowały im zamierzoną do celu drogę. W swoim dziele Callières ukazuje obraz dyplomacji, która łagodzi omawiane wpływy. Nakazuje on, by dyplomata był misjonarzem prawdy.