Posted by Paweł A. Makowski

Rozważając temat sztuki dyplomacji we współczesnym świecie, który jest naszpikowany jest niepoliczalną ilością różnych informacji, warto się  zastanowić nad ich weryfikacją. Niewątpliwie w tym takiej sytuacji, cenne stają się wskazówki Callieresa, który w swoim dziele poświęcił nieco uwagi tej kwestii.

Weryfikacja informacji

Nie ulega żadnej wątpliwości, że zdolny dyplomata, który często przybiera postać negocjatora w relacjach dwu czy wielostronnych , nie powinien lekkomyślnie dawać wiary informacjom, które otrzymuje, lecz badać wszystkie towarzyszące im okoliczności, interesy i intencje tych, którzy mu ich udzielają. Szczególnie należy zwrócić uwagę, w jaki sposób i jaką drogą mogli odkryć zamysły, o których go uprzedzają informatorzy, czy wiadomości łączą się z tym, co wie skądinąd, czy zaczyna się jakiś ruch i czy widać jakieś przygotowania, które nadawałyby im prawdopodobieństwo.

Badanie „znaków”

Ponadto, dyplomata powinien badać szereg innych znaków, dzięki którym człowiek zręczny i bystry umie wyciągnąć trafne wnioski, a co do których równie bezużytecznym jest podawać reguły tym, którzy nie urodzili się z głową otwartą na tego rodzaju rzeczy – „Po co mówić niewidomym o kolorach?”.

Dyplomata może dowiedzieć się o rzeczach ciekawych, a ukrytych – albo przez tych, którzy sami uczestniczą w sprawach, albo przez tych, którym tamci się zwierzają. Niestety w dzisiejszych czasach, rzadkością jest aby nie byli to ludzie interesowni, których można zaliczyć do kategorii dyskretnych. Mówią oni więcej, niż powinni, niezadowoleni, zapalczywi, przez co zdradzają ważne rzeczy, aby ulżyć często własnemu żalowi.

Profesjonaliści…

Nie można zapomnieć, że nawet najzdolniejsi i najwierniejsi dyplomaci, nie zawsze się mają na baczności. Widziano już przecież takich, którzy mieli jak najlepsze zamiary względem innych, a którym mimo to wymykały się różne słowa czy gesty, w takiej formie, że można było poznać ich najtajniejsze skłonności i intencje. Dlatego dobry dyplomata będzie z wielką starannością i dokładnością przekazywał informacje do centrali o wszystkich okolicznościach w danej sprawie – to znaczy, od kogo je otrzymał i w jaki sposób – aby można było ocenić, czy wnioski jakie wyciąga są czy są ugruntowane.

Źródło: F. de Callières, Sztuka dyplomacji, (przeł.) M. Szerera, Wyd. Test, Lublin 1997.

Zdjęcie: www.findability.pl