Posted by Paweł A. Makowski

Sztuka dyplomacji autorstwa F. de Callières’a jest starą, ale jakże aktualną kopalnią tekstów, odnoszących się do praktyki dyplomatycznej. W dzisiejszym wpisie, poruszę temat cech i antycech, jakimi powinien odznaczać się negocjator, czyli każdy dyplomata.

 

Cechy dyplomatycznego negocjatora

Zimna krew i opanowanie

Dyplomata o takich cechach ma wielką przewagę, szczególnie wtedy, kiedy jego oponenta cechują przeciwstawne cechy, czyli brak opanowania i zimnej krwi. Callières akcentuje, że dyplomata na stanowisko ambasadora, powinien znacznie mniej mówić, niż słuchać, należy być opanowanym, dyskretnym, nie wysuwać się naprzód i mieć świętą cierpliwość.

Dobre wykształcenie

Wiedza potrzebna jest każdemu dyplomacie, który powinien uchodzić za człowieka obznajomionego z prawem publicznym, interesami swoich partnerów, którzy często dyktują kształt polityki. Wiąże się z tym dar słowa, a zwłaszcza zdrowy rozum, by nie mówić za dużo i zabierać głos tylko wtedy, gdy potrzeba.

Usposobienie pokojowe, łagodne i dobroduszne

Takie usposobienie jest konieczne. Jednak we wszystkim musi być miara, którą wskazuje rozsądek, bo gdy nie można ustąpić i trzeba być opornym, wówczas ambasador powinien okazać się twardym i nieugiętym. Gdy wchodzą w grę sprawy nie jego osoby, lecz jego godności, wówczas winien uzbroić się w odwagę i stanowczość, by odeprzeć krzywdę, która mu grozi, choćby nawet miał wystąpić przeciw władcy, do którego go wysłano lub przeciw ambasadorom innych władców. Niech naprzód okaże gorliwą chęć służenia im, ale potem winien mężnie bronić honoru ojczyzny lub majestatu swego władcy.

Ponadto, Callières, wspomina również o takich cechach jak: posiadanie majątku czy pochodzenie, jednak współcześniem, nie są, aż tak istotne, gdyż bardziej liczą się wrodzone predyspozycje, walory czy umiejętności, jakimi dysponuje współczesny dyplomata.

Antycechy dyplomatycznego negocjatora

Gwałtowność i łatwość w unoszeniu się

Taki dyplomata, mało nadaje się do prowadzenia ważnych układów. Trudno mu powstrzymać zapalczywość w nieprzewidzianych okazjach lub dość panować nad sobą, gdy mu kto oponuje w dyskusji, trudno też, by jego porywczość nie rozdrażniała partnerów. Dyplomata, którego cechuje pobudliwość nie bywa panem swej tajemnicy. Jak to stwierdza Callières gdy żółć mu się przeleje, wymykają mu się słowa lub znaki, z których można poznać jego myśli.

Kapryśność, brak opanowania, humorzastość i kierowanie się namiętnościami

Osoba posiadająca takie cechy, nie powinna w ogóle, kierować się na drogę dyplomacji. Jak to stwierdza Callières, taka osoba bardziej nadaje się do stanu wojskowego, gdyż wojna zatraca bardzo wielu z tych, którzy zaciągają się na jej służbę i nie jest aż tak wybredna w wyborze swych adeptów.

Podwójna osobowość

Callières zwraca uwagę, że dyplomata, a w szczególności ambasador, powinien pamiętać, że drzemią w nim dwie osobowości. O ile może być ustępliwy jako człowiek prywatny, o tyle winien być stanowczy, gdy działa jako mąż stanu. Skromność i łagodność, które okazuje w życiu prywatnym, nadadzą więcej wagi jego oporności i rezolutności w sprawach rokowań. Jest to uznana zasadą, że im ambasador jest mniej uparty w rzeczach obchodzących go osobiście, tym więcej może być nieugięty w tych, w których umocowana jest jego godność.

Jak widać, wskazówki Callières’a, nawet dzisiaj, znajdują zastosowanie w świecie dyplomacji. Dlatego jego dzieło, wznosi się ponad przeciętny poziom podręczników traktujących o wizerunku doskonałego dyplomaty.

Zdjęcie: www.profaea.pl