Posted by Paweł A. Makowski

savoir vivre a moralnosc dyplomacji (w)

Pomimo trudności w określaniu wspólnych elementów, pomiędzy savoir vivre a moralną dyplomacją, należy podkreślić, że mają ze sobą wiele wspólnego. Przede wszystkim zasady savoir vivru są określane jako szlachetne i honorowe. A jak wiadomo, zasada szlachetności i honoru jest jedną z wartości moralnych. Widać tę moralność w szczegółowych zasadach savoir vivru oraz wskazaniach protokołu dyplomatycznego.

Dyplomacja jest taką sferą życia publicznego, gdzie obowiązują pewne zachowania podyktowane przez tzw. wyższą kulturę. Jedna z podstawowych zasad dyplomacji mówi, że: „Nie należy lekceważyć drobnostek, ponieważ od tych drobnostek zależy doskonałość, a doskonałość nie jest drobnostką”.

Dyplomacja to treść i forma. Treść wyznacza sztukę dyplomacji, natomiast forma jest dyplomatycznym rzemiosłem. Dobry dyplomata wie, że nie może być sztuki dyplomacji bez dyplomatycznego rzemiosła, że dyplomatyczne rzemiosło bez sztuki dyplomacji traci całkowicie swój sens. Wielkie, wzniosłe, związane z wartościami duchowymi oraz moralnymi treści naszego życia czynią z niego wielką sztukę. Gdy jednak zabraknie formy, którą wytworzyła wyższa kultura i która jest z nią permanentnie oraz ściśle związana, treść naszego życia karłowacieje, rozmazuje się oraz zanika. Gdy zaś postawimy na samą formę odrzucając treść, to stają się pustym ceremoniałem, który prędzej czy później zapełni się nową, obcą sobie treścią.

W dzisiejszym świecie od dyplomatów oczekuje się umiejętności szybkiego działania, opanowania sytuacji krytycznych oraz nieprzewidywalnych, daru improwizacji oraz zimnej krwi. Jeśli przypomnieć listę cech, którymi kierował się Harold Nicolson w określeniu współczesnego dyplomaty – szczerość, dokładność, zimna krew, cierpliwość, wesołe usposobienie, skromność, lojalność, inteligencja, wiedza, wyczucie, ostrożność, gościnność, czar, aktywność, odwaga i takt – można zauważyć, że są one szczególnie oczekiwane w savoir vivrze.

Współczesne społeczeństwo rozdziera wiele sprzeczności. Z jednej strony wzmacnia się tendencja do demokratyzacji życia, zrównania szans, uproszczenia form kontaktów oraz przyspieszenia komunikacji międzyludzkiej, co niestety może się przejawiać w braku umiejętności okazywania innym szacunku, w grubiańskim zachowaniu, w zgrzebności przyjmowania czy niechlujności stroju. Z drugiej strony w miarę wzrostu znaczenia, a także zasobności klasy średniej dojrzewa jej pragnienie towarzyskiego uznania, dostępu do nieformalnych i tradycyjnych kręgów elit, niepopełniania błędów w towarzystwie i ubioru stosownego do okazji.

Dlatego warto uczyć się od dyplomatów oraz łączyć w naszym życiu treść z formą, a formę z treścią. Pamiętając również, że doskonałość zależy przede wszystkim od tych  najdrobniejszych rzeczy.

W kolejnych wpisach będę kontynuował wątek tego tematu, dokonując ukazania najważniejszych elementów savior vivru.

Zdjęcie: www.logo24.pl

  • Piotr

    Obserwując niektóre poczynania dyplomatów widać, że savoir-vivre jest im daleko obcy, nie wspominając o jakiejkolwiek moralności.