Posted by Paweł A. Makowski

pir.(w)

W kolejnym wpisie z serii zatytułowanej: Savoir vivre a moralność dyplomacji, poruszę temat przedstawiania. Na początku należy wspomnieć, że w dawnych czasach wyraźnie rozróżniano przedstawienie oraz zapoznanie. Przedstawiano osoby nierównej sfery lub rangi, albo jedną osobę większemu zgromadzeniu np. słuchaczom.

Powitanie i przedstawienie

Powitanie często łączy się z przedstawieniem nowo przybyłej osoby. Należy podkreślić, że w przedstawianiu zarówno przez osoby trzecie, jak i osobistym obowiązuje zawsze zasada starszeństwa. Przedstawia się zatem mężczyznę – kobiecie, młodszego – starszemu, niższego rangą – wyższemu. Jednak często jest popełniany błąd, który polega na odwróceniu powyższej zasady. Przyczyną takiego postępowania jest poczucie fałszywego przekonania, że bardziej uhonoruje się osobę starszą lub ważniejszą, jeżeli jej nazwisko poda się najpierw.

Należy w tym miejscu zwrócić uwagę, iż klasyczny savoir vivre przewiduje odstępstwo od tej reguły, każąc przedstawiać kobietę: monarchom oraz członkom domów panujących, duchownym, dostojnikom państwowym, generalicji, a nawet przełożonym męża. W obecnych czasach można sądzić, że większość mężczyzn uzna jednak za właściwe oraz eleganckie przedstawienie kobiecie. Przy przedstawianiu nie wolno również zapominać o zdrowym rozsądku: młodej kobiecie nie wypada przedstawiać mężczyzny, który mógłby być jej dziadkiem, lecz należy dokonać prezentacji odwrotnej.

Gesty

Tradycyjną formą wyrażenia szacunku przez kobietę, która jest przedstawiana monarsze oraz członkom rodzin królewskich jest tzw. „dygnięcie” (ang. curtsy, bowing, franc. révérence), czyli głęboki ukłon polegający na ugięciu w kolanie jednej nogi przy jednoczesnym zrobieniu drugą kroku do tyłu. Demokratyzacja tego obyczaju dworskiego spowodowała, że w ostatnim półwieczu z dygnięcia jako wymogu etykiety zrezygnowano. Jednak można się z nim nadal spotkać, jako z dyskretnym wyrazem indywidualnego szacunku dla członków rodzin królewskich.

Inną formą ceremonialnego powitania przy przedstawieniu najwyższym dostojnikom Kościoła katolickiego jest pocałunek ich dłoni lub pierścienia, symbolizujący posłuszeństwo urzędowi. Współcześnie zwyczaj całowania ręki przez wyznawców (wł. baciamano), ogranicza się w zasadzie tylko do osoby papieża. Baciamano jest również określeniem formy udziału w audiencji papieskiej, gdyż oznacza miejsca w pierwszym rzędzie (prima filia) umożliwiające bezpośredni kontakt z papieżem, który podchodzi do stojących. Warto przypomnieć, że papież Benedykt XVI zrezygnował z tego zwyczaju.

Forma przedstawienia

pir1Przy przedstawianiu należy wyraźnie podać jedynie imię i nazwisko, dodając – w przypadku kontaktów służbowych – nazwę instytucji lub firmy. Jest niewskazane, ale często praktykowane, wymienianie przy tej okazji biletów wizytowych, co powinno nastąpić dopiero w trakcie rozmowy. Po przedstawieniu, któremu towarzyszy uścisk dłoni oraz krótkie wyrażenie zadowolenia z poznania,  może nastąpić rozmowa. Inicjuje ją zawsze starszy, czyli osoba, której zostało się przedstawionym. Jeżeli tego nie uczyni, nie należy samemu podejmować takiej próby.

Szczególną sytuację tworzy przedstawienie nowo przybyłego większemu gronu osób. Przedstawiający powinien tego dokonać według starszeństwa zgromadzonych, pamiętając jednak, że najstarszym – jak już powiedziano, termin „starszeństwo” oznacza również kobietę – może być nowo przybyły. Wcześniej warto się upewnić, czy dobrze pamięta się nazwisko przedstawianej osoby, Jeżeli nie, lepiej zrezygnować z prezentacji oraz pozostawić to innym. Należy pamietać, że przedstawiający okazuje szacunek jeżeli wymienia najpierw nazwiska zdecydowanie młodszych, a nazwiska mężczyzn przed nazwiskami kobiet.

Wypada odradzić formułę przypisywaną ubiegłowiecznemu kapelanowi Oxfordu, wielebnemu W.A. Spoonerowi: „przypominam sobie doskonale Pana nazwisko, nie mogę tylko sobie przypomnieć Pana twarzy”. Można również, nie pamiętając nazwiska osoby, którą zamierzamy przedstawić, poszukać pośredniej formy – na przykład, unikając przyznania się do niepamięci, zaproponować, aby sama podała swoje nazwisko. Należy jednak zrobić to w miarę zręcznie, by osoba ta nie poczuła się urażona.

Jeżeli nie ma nikogo, kto przedstawiłby nas lub zapoznał, można to zrobić samemu. Według dawnej etykiety, tylko mężczyzna wypadało sie przedstawić, ale bez wymieniania stopnia akademickiego, tytułu szlacheckiego lub stanowiska. Jednak w dzisiejszych czasach jest tak wiele niezależnych kobiet, że reguła ta straciła sens i jest nie do przyjęcia. Czy dwie kobiety, stojace obok siebie na przyjęciu oraz przygladajace się sobie z zainteresowaniem, nie powinny zapoznac się ze sobą oraz podjąć interesującą rozmowę? Nalezy pamiętać, że podczas przedstawiania się samemu, mężczyzna wymienia nazwisko, albo tylko imię. Przedtem może powiedzieć: Pozwoli (Pan/Pani), że się przedstawię, albo Czy mogę się przedstawić? Mozna jednak dokonać prezentacji tylko przez wymiane własnego nazwiska. Kobieta ma nieco większy wybór. Z formułą lub bez niej, może sie ona przedstawic jako „Dąbrowska”, albo „Maria Dąbrowska”.

Wszystkie te zasady obowiązują również, gdy dana osoba przedstawia się sama. Może się wówczas zdarzyć, że inicjatywę przejmuje starszy. Nie jest to uchybienie, lecz dobrowolna rezygnacja z przywileju starszeństwa. Służy uproszczeniu i ułatwieniu powitania, szczególnie osób nieśmiałych. Jeżeli nowo przybyły chce włączyć się do prowadzonej rozmowy, powinien jej nie przerywać, lecz odczekać na  moment, kiedy będzie mógł się przedstawić oraz poprosić o zgodę.

W następnym wpisie zostanie poruszony temat: „Form zwracania się w rozmowie”.

Źródła:

T. Orłowski, Protokół dyplomatyczny. Ceremoniał & Etykieta, Wyd. PISM, Warszawa 2010.

H. G. Schnitzer, Poradnik współczesnego savoir-vivre’u, (przeł.) S. Kuś, Wyd. Delta, Warszawa 2008.