Posted by Paweł A. Makowski

jkwsz.(w)

Dokonując refleksji na temat moralnej dyplomacji, należy zastanowić się nad jakością jej kadr. Tworzenie atmosfery byle jakości oraz sprzyjanie jej na zasadzie akceptowania oraz obejmowania stanowisk przez osoby nieprzygotowane, a które pochodzą z tzw. „klucza politycznego” ma istotny wpływ na obniżenie jakości kadr. Uznając prawo każdej władzy do podejmowania decyzji personalnych, należy stwierdzić, że wynika ono z konieczności wprowadzenia do MSZ-u oraz placówek dyplomatycznych dobrze zmotywowanej grupy pracowników, której można zaufać oraz być pewnym, co do prawidłowości wprowadzania, a także realizacji nowych koncepcji politycznych. Jednak takie przekonanie oparte jest na założeniu, że dotychczasowa kadra jest w dużej części upolityczniona oraz niezdolna do podejmowania nowych wyzwań. Pomimo tego, iż mamy za sobą czasy, w których niezbędna była wymiana kadry urzędniczej w związku ze zmianą systemu społeczno-politycznego, to w dalszym ciągu urzędnicy administracji publicznej borykają się często z problemami natury etycznej, które wywodzą się w dużej części z konfliktów zachodzących pomiędzy prawem a moralnością. Te dylematy doprowadzają do obniżenia jakości pracy dyplomatów, a przez to postrzegania funkcjonowania całej służby zagranicznej.

Poziom merytoryczny w służbie zagranicznej

Nie polega na ciągłym dokonywaniu zmian kadrowych oraz otwieraniu szeroko drzwi do kariery nowym, wyłącznie w oparciu o polityczne powiązania. Jeżeli w stosunku do polityków tracimy wiarę w ich działanie wznoszące się ponad prywatne oraz partyjne interesy, to w stosunku do dyplomatów takie oczekiwania wciąż istnieją. Dyplomaci w swojej działalności powinni być bezstronni, uczciwi, rzetelni, powinni kierować się obiektywizmem oraz poczuciem odpowiedzialności. Niestety obowiązujące w Polsce prawo nie sprzyja temu, a wręcz przeciwnie – tworzy rozwiązania sprzyjające korupcji politycznej. Dokonywanie po każdych wyborach parlamentarnych zmiany w prawie urzędniczym mają na celu jedynie zmniejszenie „obciążenia” niechcianymi pracownikami oraz wprowadzenie nowych z własnego nadania. Taka sytuacja jest powszechnie odbierana jako zatrudnianie z politycznego awansu, co w przypadku zmiany ekipy rządzącej „musi” skutkować tym samym.

Co wpływa na jakość kadr?

Na pewno ich poziom wykształcenia, przygotowania do pracy, a przede wszystkim nastawienie oraz sposób wykonywania powierzonych obowiązków, wpływa również na poczucie gwarancji stabilizacji zatrudnienia. Problemy związane ze zmianą władzy politycznej prowadzą do poczucia zagrożenia i obawy o utrzymanie pracy. Istniejący jeszcze do niedawna system stabilizowania zatrudnienia przez nawiązywanie stosunku pracy w drodze mianowania, występuje dzisiaj głównie w administracji rządowej. Wynika to jednak nie z dbałości o jakość kadr administracji, zwłaszcza we wszystkich rodzajach urzędów, a jedynie z chęci wprowadzenia większej swobody w doborze pracowników. O ile jednak taka sytuacja była pożądana na przełomie lat 80. oraz 90, ubiegłego stulecia o tyle dziś jest niczym nieuzasadnioną formą zbyt dużych uprawnień w doborze pracowników. Nie ma oczywiście nic złego w tym, że pracodawca publiczny posiada stosowne uprawnienia w obszarze nawiązywania stosunków pracy, ale nadmierna wolność w tym zakresie sprowadza się często do dość istotnych naruszeń w stosowaniu obowiązujących zasad przy zatrudnianiu. Podejmowane są bowiem decyzje w oparciu o pozamerytoryczne argumenty, co osłabiając pozycję urzędnika (merytorycznego, a nie politycznego), osłabia jego poczucie wiary w możliwość rozwoju własnej kariery zawodowej.

Źródło: D. Bąk, Etos urzędnika, Warszawa 2007.