Posted by Paweł A. Makowski

Spoglądając na dyplomację, możemy śmiało zauważyć, że jej działalność przeplata się z określonymi wartościami. Warto podkreślić, że nie biorą się one znikąd, lecz są wynikiem wcześniej przyjętych standardów. Dzisiejszy wpis pozwoli odpowiedzieć na pytanie: Czy dyplomacja podlega systemowi wartości?

Problemy systemu wartości

Należy podkreślić, że dyplomaci nie funkcjonują w próżni. Ich działalność opiera się na przyjętym systemie wartości, który wynika przede wszystkim z czynników kulturowych, wychowania, tradycji, systemu społeczno-gospodarczego, a zwłaszcza wartości religijnych. Wydawać by się mogło, że w określonym kręgu kulturowo cywilizacyjnym panuje jeden system wartości, lecz niestety w toku rozwoju dziejowego uległ on wielu zniekształceniom, dostosowując się do potrzeb mających uzasadnić istnienie danego ustroju politycznego. Przyjęcie takiej postawy, prowadzi do tego, że system jest nietrwały, a uznawanym zasadom nadaje nowe znaczenia.

Odchodzenie od panującego porządku doprowadza, paradoksalnie, do zbliżania nawet przeciwstawnych ideologii, które zaczynają mieć ze sobą coraz więcej wspólnego, bowiem wychodzą z tego samego podłoża, jakim jest podawanie w wątpliwość tradycyjnego systemu wartości. Już w pierwszej połowie XX wieku zwracano uwagę, iż zachodni liberalizm ateistyczny, negujący trwałe zasady moralne oraz dość swobodnie je interpretując, umożliwił wprowadzenie przez bolszewików w ich koncepcjach relatywizmu moralnego, który oparty został na fałszywym „interesie klasowym”. Naruszając ustalony system wartości, doprowadza się do zagubienia wskazań moralnych, którymi należy kierować się w życiu i podejmowania określonych działań jedynie w oparciu o interes jednostkowy.

Normy postępowania w życiu publicznym

Dokonując analizy licznych dokumentów, jak również literatury, można wysnuć przekonanie, że normy zachowania w życiu publicznym, nie uległy znacznemu obniżeniu. Napiętnowanie, ośmieszanie oraz dokumentowanie zachowań ludzkich związanych z podejmowaniem prób obsadzania urzędów, znalazło swoje miejsce w literaturze faktu, pamiętnikach, publicystyce, a także w literaturze pięknej.

Tak zwane „kupczenie” stanowiskami, prywata, nepotyzm spotykane były już wiele wieków temu. Obecnie jednak postępowanie publiczne podlega bardziej rygorystycznej ocenie niż w przeszłości. W dobie szybkiego przepływu informacji, panuje większa jawność życia, a co za tym idzie – przejrzystość postępowania. Tworzone są coraz to nowe procedury mające ograniczyć niepożądane zachowania. W całym obowiązującym nas systemie norm możemy dostrzec powszechne stosowanie zarówno norm prawnych, moralnych, jak i obyczajowych. Związanie nimi urzędnika (dyplomaty) nie oznacza, że w równym stopniu będą wyciągane konsekwencje w przypadku ich naruszeń. Najbardziej rygorystyczne stosuje się normy prawne ustalane przez organy władzy państwowej i społecznej. Normy te, zawarte w określonych zbiorach przepisów, obowiązują wszystkich obywateli (ustawy) bądź tylko tych, którzy należą do określonej grupy społecznej (statuty organizacji). Naruszenie norm prawnych może skutkować karą i to niezależnie od tego, czy obowiązujące przepisy są akceptowane przez obywateli, czy nie.

Normy moralne i obyczajowe

Z reguły powinny być ze sobą zbieżne, ale często ich stosowanie jest poddawane subiektywnej ocenie. Jako wytwór społeczny określają zasady postępowania w danej społeczności oraz obszarze kulturowym i są mniej lub bardziej sformalizowane. Pośród norm moralnych określających wzajemne obowiązki czy regulujących zasady współżycia społecznego można wyróżnić te, które dają się zebrać w ramach kodeksów etycznych oraz pozostające w sferze niepisanych zasad. Normy obyczajowe, trudne do skodyfikowania, pozostają tylko w obszarze przekazów opartych na tradycji. Nieprzestrzeganie norm obyczajowych to między innymi naruszenie zasad dobrego wychowania, co winno mieć wpływ na oceną dyplomaty, gdyż w większości wypadków takie postępowanie znajdzie swoje odbicie w odbiorze społecznym. Dlatego poruszając temat: „Savoir vivre a moralność dyplomacji”, chciałem zwrócić uwagę na ten aspekt.

W przypadku naruszenia norm obyczajowych, dyplomata naraża się na ośmieszenie, ale nie jest to jeszcze podstawa do wyciągania jakichkolwiek konsekwencji. Łamanie reguł moralnych może natomiast pociągnąć za sobą krytykę, a nawet potępienie i może stać się podstawą do negatywnej oceny dyplomaty, a w konsekwencji do wyciągnięcia wobec niego sankcji personalnych.

Źródło: J. Szczot, Pozycja urzędnika we współczesnej administracji, w: Etos urzędnika (red.) D. Bąk, warszawa 2007.

Zdjęcie: www.ethicseducationonline.net