Posted by Paweł A. Makowski

mpd.(w)

We wpisie z serii zatytułowanej: „Model idealnego dyplomaty”, zostanie omówiona kolejna cecha, jaką jest: Prawdomówność. Pomimo powszechnego przekonania, że: „dyplomata powinien, kłamać dla dobra kraju”, omawiana cecha ukazuje, że jest to nieprawdziwe powiedzenie.

Istota „prawdomówności”

Ta cecha nie utraciła na swojej aktualności. Prawdomówność pozwala na umacnianie przewidywalności partnera, jak również utrwalanie jego reputacji stabilnego oponenta, co jest podstawą trwałych oraz solidnych relacji. Cecha ta obejmuje:

Od strony negatywnej – świadome unikanie prawdy czy kłamstwa, wprowadzania w błąd, podawania niedokładnych danych albo wypaczania faktów w stosunkach z innymi kolegami negocjatorami lub innymi partnerami dyplomatycznymi.

Od strony pozytywnej –  jest rzetelnym przedstawianiem wartości oraz własnych racji poprzez dawanie innym przykładu ich przestrzegania

Nieuczciwość i nierzetelność

Nie może stanowić usprawiedliwienia dla własnych działań. Zgodnie z rzymską zasadą aliis si licet: tibi non licet (inni mogą – tobie nie wolno). Prawdomówność jest podstawą skutecznego działania oraz zwiększania zaufania także w stosunku do siebie samego. Wykrycie kłamstwa w dyplomacji, często rujnuje reputację na zawsze i co najgorsze, naraża również reputację ambasady, własnego przedstawicielstwa, a nawet kraju.

Od strony praktycznej

Jeżeli już w konkretnych sytuacjach, uwarunkowanymi szczególnymi okolicznościami, powiedzenie pełnej prawdy nie jest dobre i pożądane, co nieraz zdarza się i czasami bywa konieczne, to należy z wielką ostrożnością, zastosować zasadę jednego z brytyjskich dyplomatów: bądź ekonomiczny przy pomocy prawdy” dodając również: ale nie kłam.

Z prawdomównością łączy się ściśle słowność, z której polscy dyplomaci nie zawsze są dobrze znani. Właśnie w dyplomacji dotrzymywanie danego słowa, obietnicy czy terminu, solidnego nie niezwłocznego odpowiadania na listy jest niezbędne w kreowaniu dobrej reputacji.

Wiadomo również od strony praktycznej, że zwłaszcza na forach wielostronnych szybko można się zorientować, którzy z dyplomatów są prawdomówni, słowni oraz spolegliwi, używając terminu Tadeusza Kotarbińskiego. Oni właśnie odgrywają później główną role w swoim środowisku, są najlepiej poinformowani, zapraszani do przyjmowania wpływowych funkcji negocjacyjnych czy innych.

Zatem bycie prawdomównym, bardziej się opłaca niż bycie zakłamanym. Przede wszystkim pozwala budować wiarygodny wizerunek, budząc zaufanie, a to nie może pozostać niezauważone i niedocenione przez innych.

W następnym wpisie, zostanie omówiona kolejna cecha: Lojalność.

Wstęp do omawianego zagadnienia, znajduje się we wpisie pt.: „Model idealnego dyplomaty”.

Źródło: J.M. Nowak, Model idealnego dyplomaty, w: Polski Przegląd Dyplomatyczny 6/2008.

Zdjęcie: beyondearthseries.files.wordpress.com