Posted by Paweł A. Makowski

Na zadane pytanie, kiedy narodziła się dyplomacja nie sposób udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Jeżeli działalność dyplomacji będziemy wiązać z działalnością państwa, to możemy stwierdzić, iż narodziła się ona wraz z nim. Jednakże jest ona starsza od instytucji państwa. Stosunki między społecznościami przedpaństwowymi, plemiennymi nie składały się tylko i wyłącznie z szeregu starć zbrojnych. We wzajemnych relacjach musiał nastąpić taki moment, w którym dwie grupy plemienne, zapragnęły negocjacji, chociażby o to aby oznajmić, że mają już dość toczonej bitwy i pragną przerwy, w czasie których można było zebrać rannych i pogrzebać zabitych. Pewne moralne prawa i normy regulowały wzajemne relacje pomiędzy plemionami i grupami plemion. Najbardziej prymitywne z takich norm dotyczyły dobrego traktowania gości i obcych, których klątwy mogły być niebezpieczne, a błogosławieństwa pożądane. Ponadto byli oni przekazicielami najnowszych wieści z dającego się ogarnąć znajomością otoczenia.

Działania dyplomatyczne

Badania antropologiczne wciąż funkcjonujących społeczeństw plemiennych dowodzą, że zachowania „dyplomatyczne” rodziły się już we wczesnych etapach rozwoju społecznego ludzkości. Najbardziej prymitywną forma komunikacji dyplomatycznej, był obyczaj wysyłania okazjonalnych posłańców, którzy przekazywali najistotniejsze wiadomości pomiędzy plemionami. Prawie równolegle z tym obyczajem przywódca grupy, wódz lub król, posiadał specjalnych heroldów, którzy oznajmiali jego wole członkom plemienia, ale również byli wykorzystywani w ten sam sposób jak posłańcy. Nawet na tym wczesnym stadium rozwoju cywilizacyjnego, posyłano specjalnych wysłanników od jednego wodza do drugiego dla przedyskutowania zagadnień o charakterze międzyplemiennym, takich jak wojna i pokój, polowania, wymiana handlowa, miraże itp. Można przyjąć, iż posłańców i przedstawicieli wysyłano nie tylko do zaprzyjaźnionych sąsiadów, ale stopniowo docierali oni i do tych mniej przyjaznych i oddalonych. Tak zwani prymitywni dyplomaci powracali tak szybko, jak tylko wypełnili swoje zadanie. Ich misja miała zatem charakter tymczasowy. Zatem już na tak wczesnym etapie rozwoju cywilizacyjnego możemy dopatrzyć się początków jednej z pierwszych i najdłużej obowiązujących form kontaktów dyplomatycznych, jaka stanowią misje specjalne.

Kim byli dyplomaci w pierwszych dziejach ludzkości?

Z oczywistych względów nie można poznać ich tożsamości osobistej. Zapewne palma pierwszeństwa w tym względzie należała do:

Czarownicy

Siła magii, jaką dysponowali dawała im odpowiedni autorytet i nietykalność, aby angażować się w wypełnianie misji, z której można było nie powrócić.

Muzykanci i pieśniarze

Oni również cieszyli się nietykalnością podobnie jak czarownicy, gdyż każdy chciał ich wysłuchać. Z dużą dozą prawdopodobieństwa można przyjąć, że ci dyplomaci czasów prehistorycznych cieszyli się pewnymi przywilejami i immunitetami, których pozbawieni byli wojownicy.

„Nietykalność” jako najważniejszy przywilej

Najważniejszym z owych przywilejów była nietykalność osobista, zaś samą osobę wysłannika czy przedstawiciela otaczał krąg pewnej „świętości”. Naruszenie zasady nietykalności musiało być surowo karane i mogło prowadzić do akcji odwetowej. Dyplomaci owych czasów musieli posiadać możliwość bezpiecznego poruszania się przez wrogie terytoria, w trakcie wypełniania swoich misji. Jednakże wkroczenie na wrogie terytorium zawsze niosło ze sobą ryzyko dla życia każdego, kto nie był członkiem danego plemienia. W celu bezpiecznego wypełnienia swojej misji, owi prymitywni dyplomaci musieli w jakiś sposób odróżniać się od intruzów naruszających terytorium plemienne. Konieczne zatem było posiadanie jakiegoś znaku, emblematu, który informowałby o pozycji i zadaniu osoby poruszającej się na danym obszarze. Poseł owej ery musiał być wyposażony w jakiś symbol pokojowych zamiarów, taki jak chociażby gałązka oliwki lub brzozy. Wszystko zależało od tego, jaki przedmiot na danym obszarze symbolizował pokój a jaki wojnę.

Podarunki i prezenty

Z biegiem czasu zaczęły wykształcać się inne obyczaje związane z funkcjonowaniem misji dyplomatycznych. Spełnianie misji łączyło się ze składanie podarunków i prezentów. Wręczanie ich było oznaką szacunku, a przyjęcie równało się potwierdzeniu pozytywnego przyjęcia wysłannika. Na zasadzie wzajemności taki wysłannik powracał wioząc podarunki dla swojego władcy. W ten sposób przypieczętowywano związki pomiędzy plemionami. Z kolei odmowa przyjęcia podarunku była czytelną oznaką wrogości i braku zgody na akceptację celu misji.

Z przyjmowaniem wysłanników i emisariuszy łączył się również odpowiedni ceremoniał do którego przywiązywano dużą wagę. Pomimo faktu, iż byli oni wyposażeni w swoisty list żelazny, bardzo rzadko dopuszczano ich bezpośrednio przed oblicze wodza plemienia. W większości przypadków żądano, aby wysłannicy byli specjalnie przedstawiani przez jednego z członków odwiedzanego plemienia. Dopiero po zakończeniu tej ceremonii, zapraszano wysłannika lub przedstawiciela do miejsca obozowania i traktowano, jak szacownego gościa. Być może, jako specjalna oznaka szacunku, istniał zwyczaj przekazywania mu jednej z kobiet plemienia, jako tymczasowej żony, której osobą mógł dysponować w trakcie swego pobytu. Po zakończeniu misji, gdy wracał obdarowany podarunkami, zwykle towarzyszyła mu honorowa eskorta do granic terytorium plemiennego na którym przebywał. Jednakże, gdyby misja szła w złym kierunku wysłannik musiał zawsze być gotów do szybkiej ucieczki.

Prehistoryczna dyplomacja

Kiedy mówimy o prymitywnej dyplomacji, zawsze istnieje niebezpieczeństwo, iż nawet bezwiednie, będziemy próbować przenosić pewne obyczaje, które korespondują ze zwyczajami cywilizowanego świata. Odnosząc się zatem do czasów prehistorycznych nie należy wyciągać zbyt daleko idących wniosków. W praktyce nie wiadomo nam nic pewnego o życiu „politycznym” prehistorycznych ludzi. Jednakże badania antropologiczne plemion pozostających poza obszarem dzisiejszego cywilizowanego świata, pozwalają nam przynajmniej domyślać się, jak owo życie mogło wyglądać. W związku z tym można stwierdzić, iż pomiędzy dyplomatycznymi instytucjami ludów prymitywnych i cywilizowanych nie ma większych różnic niż te, które wynikają z wyższego poziomu rozwoju cywilizacyjnego. Na przykład przywilej eksterytorialności dyplomaty, nie może być łączony wyłącznie z europejskim prawem narodów. Także wiele innych zwyczajów prawnych naszych czasów, które jak powszechnie się sądzi, miały swe początki w starożytności lub na obszarze cywilizacji europejskiej, może co prawda w prymitywnej formie, mieć swoje źródło w zamierzchłej przeszłości, po której nie pozostały nam żadne źródła pisemne.

Wstęp do kategorii: Historia dyplomacji, znajduje się we wpisie pt.: Dzieje dyplomacji”.

Źródło: R. Bania, Z dziejów dyplomacji, w: Dyplomacja (red.) M. Wilk, Łódź 2002.

Zdjęcie: www.calu.edu