Posted by Paweł A. Makowski

W trakcie długich dziejów imperium rzymskiego, Rzymianie wnieśli stosunkowo niewiele metod do sztuki dyplomacji. Woleli raczej łamać zbrojnie opór oponentów niż wdawać się w długotrwałe działania dyplomatyczne. Wkład Rzymian w rozwój dyplomacji przejawił się bardziej w obszarze tworzenia podstaw prawa międzynarodowego, niż w dziedzinie negocjacji.

Instytucje dyplomatyczne starożytnego Rzymu

Sięgają równie zmierzchłych czasów, co instytucje państw starożytnego Wschodu i Grecji. Odpowiednikiem greckiej proksenii, było prawo gościnności ius hospiti, które sprzyjało handlowi i pozyskiwaniu sprzymierzeńców. W okresie królewskim stosunkami z innymi krajami zajmowało się kolegium kapłanów przy świątyni Jowisza, zwanych fecjałami (fetiales). Należało do nich wypowiadanie wojen i zawieranie pokoju oraz strzeżeniu umów międzynarodowych. Kolegium fecjałów składało się z dwudziestu członków, pełniących swe funkcje dożywotnio. Oni też posłowali do innych krajów. Do misji wybierali jednego spośród siebie, zwanego pater patriatus.

W przypadku wypowiedzenia wojny specjalna czteroosobowa komisja, której przewodniczył pater patriatus udawała się na granicę państwa, które pogwałciło prawo. Przystępowano do rokowań, którym towarzyszył specjalny ceremoniał, obejmujący wypowiadanie magicznych formuł, rzucanie przekleństw, gróźb itp. Po zakończeniu rokowań komisja powracała do Rzymu, gdzie czekano trzydzieści trzy dni na formalną odpowiedź. W razie nadejścia niezadowalającej odpowiedzi fecjałowie, składali ludowi i senatowi sprawozdanie z wnioskiem, że jedynym środkiem, jaki pozostał jest wypowiedzenie wojny. Pater patriatus po raz kolejny udawał się na granicę i przerzucał przez nią włócznie z osmolonym i posmarowanym krwią ostrzem.

Równie skomplikowany ceremoniał wiązał się z zawieraniem pokoju. Po zakończeniu wojny podczas specjalnego nabożeństwa, połączonego ze złożeniem ofiary Jowiszowi odczytywano tekst traktatu. Jednocześnie wypowiadano przysięgę, według której największe nieszczęścia miały dotknąć tę stronę, która pogwałciła pokój. Ze swej strony Rzymianie przysięgali, że nie złamią warunków zapisanych na tablicach. W razie gdyby jednak tak się stało „niechaj Jowisz uderzy w lud rzymski, tak jak ja uderzę w to zwierze ofiarne” – ogłaszał pater patriatus.

Struktura dyplomacji starożytnego Rzymu

Odzwierciedlała strukturę polityczną państwa rzymskiego. W okresie republiki dyplomacja znalazła się w rękach Senatu, zaś w późniejszym okresie w rękach cesarzy. Jednakże cały czas istniało kolegium fecjałów, jako że zawieranie pokoju i wypowiadanie wojny, dla podkreślenia rangi tych aktów, miało charakter religijny i było łączone ze specjalnymi obrzędami. Poza tym pod opieką fecjałów znajdowało się archiwum dyplomatyczne.

Położenie Rzymu w centralnej części obszaru Morza Śródziemnego, sprzyjało rozwojowi kontaktów międzynarodowych z innymi ludami zamieszkującymi ten obszar. Kontakty owe sprzyjały między innymi rozwojowi i kodyfikacji prawa, w tym międzynarodowego. Oprócz prawa gościnności (ius hospiti) i prawa fecjałów (ius fetiale) określającego ich uprawnienie i obowiązki dyplomatyczne, wykształciło się prawo cywilne (ius civile), które odnosiło się do obywateli rzymskich i obowiązywało nawet w czasie wojny oraz pierwsze prawo powszechne (ius gentium). Co prawda regulowało ono stosunki Rzymian z obywatelami innych państw, w tym transakcje i umowy handlowe, lecz zawierało także szereg norm międzynarodowych.

Równocześnie następował dalszy rozwój instytucji dyplomatycznych. W okresie królewskim, tylko królowie mieli prawo wybierania ambasadorów spośród członków kolegium fecjałów. W okresie republiki władzę sprawowali wybieralni konsulowie i pretorowie. Im też przysługiwało prawo wybierania posłów, jednakże zgodnie z prawem senatus consultum, musieli kandydatury konsultować z Senatem. Spośród senatorów najczęściej wybierano członków misji dyplomatycznych.

Rozwój instytucji ambasad

W starożytnym Rzymie rozwinęła się instytucja ambasad pod nazwą legacji (legationes). Ambasadorowie nosili tytuły legatów (legationes), oratorów (oratores) lub nosicieli berła (caduceatores). W okresie republiki przyjęto dla ambasad zasadę kolegialności. Nie wolno było powierzać tej funkcji jednej osobie. Ambasady liczyły od 2-10 osób, najczęściej ich liczba nie przekraczała trzech. Na czele ambasady stał jej szef (princeps legationis), będący zwykle senatorem, podczas pełnienia swych funkcji pozostawał pod ochroną zwyczaju lub prawa. Ambasador, jako znak swej funkcji, nosił złoty pierścień, który dawał mu prawo do bezpłatnego transportu i gościny. Było to zajęcie dość intratne, jako że obok pełnego wyposażenia w odzież, naczynia oraz pieniądze na koszty misji, przedstawiciele Rzymu otrzymywali również pokaźne diety (viaticum). W miarę rozwoju, bogacenia się i wzrostu znaczenia państwa rzymskiego, ambasady stawały się coraz świetniejsze i wystawniejsze. Ambasadorom dodawano eskortę okrętów oraz liczną świtę złożoną z ludzi wolnych, niewolników, sekretarzy tłumaczy oraz służby. Ambasady rzymskie nie miały charakteru stałego. Wysyłano je w celu załatwienia konkretnej sprawy. Po powrocie legaci zdawali senatowi sprawozdanie z powierzonej misji w formie raportu dyplomatycznego.

Oczywiście Rzymianie nie tylko wysyłali, ale i przyjmowali obcych ambasadorów. Rzym rozróżniał tylko dwie kategorie krajów: zaprzyjaźnione czyli poddane jego władzy politycznej i ekonomicznej oraz wrogie które należało podporządkować. Według tego podziału stosowano odmienne reguły przyjmowania obcych misji. Dla poselstw państw zaprzyjaźnionych przewidziano specjalny budynek usytuowany obok kurii, siedziby Senatu. Były one przyjmowane przez Senat, zapraszane na uroczystości religijne i państwowe, igrzyska cyrkowe itp. Rezerwowano dla nich najlepsze miejsca. Natomiast poselstwa państw wrogich trzymano poza miastem, na Polu Marsowym. Audiencji udzielano im w stojącej nieopodal świątyni Bellony, co było aż nazbyt znaczącym symbolem. Misje te bardzo często kończyły się odebraniem decyzji o wypowiedzeniu wojny.

Pozycja imperium rzymskiego

W okresie cesarstwa cały obszar basenu Morza Śródziemnego, znalazł się w orbicie dominacji ekonomicznej i politycznej Rzymu. Tę pozycję państwo cezarów utrzymało przez prawie pół tysiąca lat, od połowy I wieku n.e. do połowy V wieku n.e. Główne decyzje w państwie podejmował cesarz. Senat został sprowadzony do roli doradczej i reprezentatywnej. Posłowie pochodzili z nominacji cesarskiej i w istocie byli urzędnikami. W okresie rządów Klaudiusza sprawy zagraniczne włączono do osobistej kancelarii cesarza. Rozbudowano również prawne podstawy dyplomacji, w których ze szczególna mocą podkreślano nietykalność posłów, bez względu na to, kogo reprezentowali. Za nietykalną uznawano nie tylko osobę państwa zaprzyjaźnionego, ale i wrogiego. Dyplomacja w cesarskim Rzymie miała bardzo wysoką rangę, pomimo faktu iż stosunki z innymi państwami utrzymywano bardziej, z imperialnego i administracyjnego, niż dyplomatycznego punktu widzenia.

Paradoksalnie dyplomacja, jako środek realizacji polityki zagranicznej, nabierała coraz większego znaczenia w okresie chylenia się ku upadkowi imperium Rzymu w okresie późnego cesarstwa. Odżyła wtedy sztuka negocjacji, którą w szczególności rozwinęli cesarze rezydujący w Bizancjum. W okresie zagrożenia zewnętrznego ze strony barbarzyńskich plemion, stosowano trzy metody postępowania. Przede wszystkim starano się osłabić napór barbarzyńców poprze inspirowanie rywalizacji pomiędzy nimi. Próbowano również zabezpieczyć sobie przyjaźń, plemion docierających do granic imperium różnorakimi subsydiami i pochlebstwami. Wreszcie kolejna metoda polegała na nawracaniu pogan na wiarę chrześcijańską. Owe metody stosowano z większym powodzeniem we wschodniej części imperium, która po podziale cesarstwa dokonanym w 395 r. przez Teodozjusza, poszła własną, odmienną drogą rozwoju. Natomiast cesarstwo zachodnie nie znalazło w sobie dostatecznych sił, aby oprzeć się naporowi barbarzyńców. W roku 476 ostatni cesarz Rzymu, Romulus Augustus, został zdetronizowany. Datę tę powszechnie uznaje się za symbol końca starożytności i początek nowej epoki w dziejach Zachodu, średniowiecza. Epoki, w której formy kontaktów dyplomatycznych, znalazły dalsze możliwości rozwoju.

Wstęp do kategorii: Historia dyplomacji, znajduje się we wpisie pt.: Dzieje dyplomacji”.

Źródło: R. Bania, Z dziejów dyplomacji, w: Dyplomacja (red.) M. Wilk, Łódź 2002.

Zdjęcie: www.tapetyczne.pl