Posted by Paweł A. Makowski

W dzisiejszym wpisie, przedstawię fragmenty wywiadu przeprowadzonego z Tomaszem Orłowskim ambasadorem RP w Republice Francuskiej, które ukazują pracę ambasadora w wymiarze praktycznych doświadczeń oraz osobistych refleksji.

 

Jakie były pierwsze wrażenia po zostaniu ambasadorem kraju, do którego został Pan wysłany?

Dla zawodowego dyplomaty zostać ambasadorem oznacza zwieńczenie kariery, tak jak buława marszałkowska w plecaku żołnierza. Pierwszym wrażeniem, które towarzyszy po objęciu stanowiska ambasadora, to poczucie spełnienia marzenia życia oraz zrealizowania ambicji zawodowej.

Z jakimi wyzwaniami i wyrzeczeniami wiązało się objęcie stanowiska ambasadora? Jakie przeszkody w tej pracy były najtrudniejsze do pokonania?

Wyzwaniem jest najbardziej godne reprezentowanie Rzeczypospolitej, umiejętność świadczenia sobą o jej dojrzałości politycznej, o nowoczesności jej rozwoju i otwartości intelektualnej, o jej randze międzynarodowej, dla których przeciwstawieniem byłby prowincjonalizm zachowań. Wyzwaniem jest zbudowanie sobie odpowiedniej pozycji w kraju urzędowania, czyli zdobycie zaufania i wiarygodności ze strony rozmówców oraz zdolności wpływu. Należy posiąść wszystkie zalety człowieka światowego, zachowując przy tym w najczystszej postaci swą polskość. Wyrzeczenia dotyczą prywatnej i rodzinnej strony życia, które w części oczywiście wynagradza prestiż stanowiska. Są nimi: pełna dyspozycyjność 24 godziny na dobę łącznie z weekendami, niosąca również ograniczenia dla prywatności, konieczność rezygnacji współmałżonka z własnej kariery zawodowej i podporządkowania się rytmowi przeprowadzek, częste zmiany szkół dzieci i odrywanie ich od kręgu przyjaciół.

Jak wygląda dzień powszedni ambasadora? 

Zazwyczaj powszedni dzień pracy trwa normalnie około 13-14 godzin. Zaczynam go przed 9 lekturą prasy, maili, porannej korespondencji i rozdzielania zadań dla współpracowników. Często poranek poświęcam też na pierwsze śniadanie z dziennikarzami, politykami lub obcymi ambasadorami. Zwyczajowo lubię też rano pisać najważniejsze raporty, wymagające szczególnego skupienia i koncentracji. Następnie spotkania w ambasadzie albo rozmowy z partnerami francuskimi (urząd prezydenta i premiera, MSZ i inne resorty, parlament, gospodarka). Następnie służbowy lunch, może mieć formę pogłębionej rozmowy lub spotkania w szerszym gronie, np. z przedstawicielami komisji spraw zagranicznych parlamentu. Powrót do pracy biurowej (korespondencja, telefony, ewentualnie kolejne rozmowy), często także oficjalne zajęcia na zewnątrz. Unikam wychodzenia do obcych ambasad na organizowane prawie codziennie przyjęcia z okazji świąt narodowych. Po pracy, jeśli jest czas, jadę się przebrać, ale często prosto z ambasady jadę na oficjalną kolację lub wydaję taką w swojej rezydencji, rzadko kończąc dzień przed północą.

Jakie wykształcenie i jakie cechy uważa Pan za przydatne do pracy w dyplomacji, zwłaszcza na stanowisku ambasadora?

Dyplomaci zasadniczo mają wykształcenie humanistyczne (historia, politologia oraz stosunki międzynarodowe, filologie obce), prawnicze lub ekonomiczne. Jednak przygotowanie teoretyczne bywa mniej przydatne niż cechy osobowościowe oraz praktyka nabyta w zawodzie. Ambasador zgodnie z klasyczną definicją ma negocjować, informować, jak również reprezentować. Oczywiście mieści się w tym i działanie na rzecz interesów ekonomicznych, obecności kulturalnej oraz opieki nad współobywatelami. Aby wykonywać dobrze te zadania, powinna go cechować łatwość kontaktu z ludźmi, naturalna uprzejmość i sympatia, które ich dobrze usposabiają, czyli powodują, że chętnie go się słucha oraz równie chętnie dzieli informacjami czy ocenami. Musi wykazywać się autorytetem oraz wiarygodnością, aby budzić zaufanie, a także móc przekonywać. Powinien zajmować stanowisko wyważone i umiarkowane, unikając sądów stronniczych oraz skrajnych, które utrudnią mu kontakty na przyszłość. Jako gospodarz powinien być rozmówcą ciekawym, różnorodnym, nie ograniczającym się do tematów zawodowych, co podniesie jego atrakcyjność towarzyską, wpływając na wizerunek.

tomasz orlowski

Tomasz Orłowski – urodzony 1 sierpnia 1956 roku w Łodzi, polski dyplomata i wykładowca, ambasador RP we Francji i Księstwie Monako. Jest absolwentem Wydziału Filozoficzo-Historycznego Uniwersytetu Łódzkiego oraz Wydziału Sztuk Pięknych Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, magistrem archeologii powszechnej. Doktorat z zakresu nauk historycznych obronił na Wydziale Nauk Humanistycznych Uniwersytetu w Poitiers. Odbył staże w Salzburg Seminar w Salzburgu i Institut des Hautes Etudes de la Défense Nationale w Paryżu. W latach 80. pracownik naukowy Uniwerystetu Wrocławskiego. Wykładowca stosunków międzynarodowych i dyplomacji na Uniwersytecie Wrocławskim, Akademii Dyplomatycznej i w Krajowej Szkole Administracji Publicznej. Autor licznych publikacji naukowych, w tym podręcznika na temat protokołu dyplomatycznego. 

Źródło: Bankier.pl

Zdjęcie 1: zielone-buty.blogspot.com, Zdjęcie 2: Bankier.pl