Posted by Paweł A. Makowski

moc dyplomatyczna (w)

Ostatnie wydarzenia na Ukrainie, wyraźniej zarysowały istniejący już od wielu lat moralny problem dyplomacji, jakim jest brak solidarności międzynarodowej. Jednak problem ten, odnosi się nie tylko do sytuacji na Ukrainie (na ten temat pisałem we wpisie pt.: „Ukraiński antydialog”), ale również w Syrii (na ten temat pisałem we wpisie pt.: „Tragedia w Syrii”), wyspy Lampedusa (na ten temat pisałem we wpisie pt.: „Dramat imigrantów z Lampedusy”) czy w krajach afrykańskich.

Dyplomacja jako „narzędzie” rozwiązywania sporów

Znaczna część społeczności międzynarodowej zgodnie uznaje, że nie należy rozwiązywać napięć i konfliktów zbrojnie, tylko dyplomatycznie. W tym kontekście podejmowane działania dyplomatyczne powinny, być narzędziem w rozwiązywaniu wszelkich sporów, aby nie dopuszczać do jeszcze większej eskalacji napięć i konfliktów, które we współczesnym świecie są nieuniknione. Oprócz tego należy pamiętać, że wspomniane działania powinny uwzględniać kryteria moralne, które winny spełniać rolę konstytutywną. Prowadzić to będzie do podejmowania takich działań dyplomatycznych, które w swojej istocie będą posiadały „moc” oddziaływania względem pojawiających się problemów.

Jan Paweł II spotykając się z dyplomatami wielokrotnie podkreślał, że w centrum wszelkich działań dyplomacji, powinien stać człowiek oraz jego dobro. Papieskie słowa nie są reliktem przeszłości, tylko aktualnym przesłaniem dla współczesnej dyplomacji, w której dobro człowieka, schodzi na dalszy plan w imię określonych interesów. Potwierdzeniem tego stanu rzeczy jest sytuacja w Syrii, na wyspie Lampedusa czy krajach afrykańskich, gdzie chęć do podjęcia określonych działań kończy się tylko na słowach.

Należy pamiętać, że dyplomacja powinna w szczególny sposób wiązać się z troską o dobro człowieka, czy dobro własnego narodu, a tym samym z rozwiązywaniem pojawiających się napięć i konfliktów, które wybuchają wewnątrz kraju czy pomiędzy narodami. Spory te mogą przekształcić się w wewnętrzne czy zewnętrzne konflikty. Takie działania zawsze pociągają za sobą śmierć, absurdalne zniszczenia oraz wrogość, która na zawsze potrafi podzielić strony. Spory mają zazwyczaj poważne podstawy, ale ich rozmiary wynikają często z dochodzących do głosu „namiętności” (władzy, materializmu itp.), które komplikują sytuację i nie pozwalają obiektywnie spojrzeć na rzeczywistość. I właśnie w tym kontekście rola dyplomatów jest niezbędna i wymaga aby:

„Jasno ująć problemy i znaleźć rozsądne rozwiązania, w których znajdzie się należne miejsce dla sprawiedliwości oraz które nie będzie ranić słusznej dumy narodowej”.

Jan Paweł II ukazując wagę napięć i konfliktów, zwracał się w następujący sposób do dyplomatów:

„Waszym punktem honoru i obowiązkiem jako specjalistów w tej dziedzinie jest to, byście jako pierwsi umieli uchwycić wagę stawki, o którą toczy się gra – podejmując racjonalne decyzje oraz działania”.

 

Zdjęcie: pixabay.com