Posted by Paweł A. Makowski

W opinii publicznej panuje przekonanie, że dyplomaci dążą do osiągania swych celów jeszcze mniej szlachetnymi środkami i sposobami, które nie mają nic wspólnego z zasadami, nakazami i normami etyki. Faktem jest, że w naszych czasach, w erze globalizacji, przepaść pomiędzy etyką a dyplomacją powiększa się jeszcze bardziej. Faktem jest jednak i to, że nie da się oddzielić etyki od dyplomacji. Nawet najbardziej zbrodnicze działania militarne czy fałszywe posunięcia polityczne i społeczno gospodarcze, rządów czy transnarodowych korporacji są uzasadnianie szlachetnie brzmiącymi deklaracjami o obronie czy realizacji najwyższych wartości etyczno – politycznych: godności i praw człowieka, wolności, sprawiedliwości, pokoju, dobrobytu, demokracji, wolnego rynku.

Pytania 

Czy szlachetny cel może być realizowany za pomocą przestępczych czy zbrodniczych środków? Czy cele i wartości dyplomacji i etyki są sobie przeciwstawne? Jakie są praktyczne skutki obecnego rozłamu etyki i dyplomacji? Czy rozłam ten może być przezwyciężony? Są to pytania, które nurtują wiele osób takich jak: dyplomaci, filozofowie, etycy, politycy, mężowie stanu i wielu ludzi, którzy interesują się dyplomacją i próbujących wpłynąć na jej cele i środki realizacji.

Historia

Doświadczenia historii ukazują, że od zarania ludzkości w różnych kręgach kulturowych świata, rozwój myśli etycznej pozostawał i pozostaje w swoistym sprzężeniu zwrotnym z myślą i praktyką dyplomatyczną. Istniało i nadal istnieje między etyką a dyplomacją wzajemne oddziaływanie, bardziej lub mniej wyraźne w różnych okresach historycznych, w różnych regionach świata. Winston Churchill słusznie kiedyś powiedział: „Ci którzy oddzielają politykę od moralności, nie rozumieją ani jednej ani drugiej”.

Zarówno etyka, jak i dyplomacją są obok religii, filozofii, nauki, prawa, literatury jest sztuką podstawowych elementów ludzkiej kultury i wszystkie w mniejszym bądź większym stopniu pozostają ze sobą w dialektycznych związkach. Niemożliwe do rozstrzygnięcia w sensie genealogicznym jest pytanie czy pierwotnie poglądy etyczne wpływały na organizację życia społecznego, a więc na dyplomację, czy też określona praktyka społeczna wpływała na kształtowanie poglądów i postaw etycznych. Dla współczesnych relacji miedzy etyką a dyplomacją nie ma to jednak większego znaczenia. Obecnie, jak pisał Bertrand Russell jeden z najwybitniejszych filozofów XX wieku w swoim eseju „Filozofia i polityka”: „podstawowym problemem etyki i polityki jest znalezienie sposobu na pogodzenie wymogów życia społecznego z podstawowymi potrzebami jednostki”.

Historia ludzkości pokazuje, że w różnych miejscach i czasach obowiązywały różne zasady moralne często różniące się miedzy sobą. W znanej historii ludzkości nie było jednak i nie ma żadnej społeczności ludzkiej, w której nie obowiązywałyby takie czy inne normy, nakazy czy zakazy moralne.

Znaczenie pojęć

Moralność, etyka i dyplomacja, polityka to pojęcia nieprecyzyjne, nieostre, wieloznaczne. Nie ma jasnych i wyraźnych, powszechnie uznanych definicji tych pojęć. Przed przystąpieniem do omawiania związków pomiędzy etyką a dyplomacją, konieczne jest wyjaśnienie znaczenie tych pojęć. Moralność i etyka to pojęcia w języku potocznym, politycznym często zamiennie używane, a nawet uważane za synonimy, jednak w swojej istocie są od siebie odrębne. Jednak jest to temat, który zostanie omówiony w kolejnym wpisie.

Źródło: M. Dobrosielski, Etyka a polityka i dyplomacjaw: Dyplomacja (red.) M. Wilk, Łódź 2002.

Zdjęcie: www.ethicaluniform.com