Posted by Paweł A. Makowski

rosja putina (w)

Już nikt nie ma wątpliwości, że ostatnie wydarzenia na Ukrainie i w Rosji, doprowadzą do przełomu w stosunkach międzynarodowych. Przede wszystkim mam tu na myśli, budowanie relacji z wiarygodnymi partnerami, jak również, korekt założeń polityk zagranicznych w wymiarze gospodarczym i handlowym.

Rosja a Zachód

Rosja Putina nie chce być przyjaznym partnerem Zachodu, lecz dąży do tego, aby ją szanowano, uważano za mocarstwo, a w razie konieczności, nawet się jej bano. Warto przy tym zwrócić uwagę, że Putin nie podaje innym krajom ręki, lecz pokazuje zaciśniętą pięść, w której trzymał Krym jako swój pierwszy łup na drodze do odrodzenia rosyjskiego neoimperializmu. Dlatego wspólnota międzynarodowa, nigdy nie powinna pogodzić się z aneksją Półwyspu Krymskiego.

Nie można pozwolić Putinowi na przejęcie terytorium, mając nadzieję, że zadowoli się tylko Krymem. Byłoby to wielkim błędnym sygnałem pod adresem tych polityków władzy, którzy myślą w kategoriach zimno wojennych oraz postępują zgodnie z refleksami z minionych stuleci.

Rozpad ZSRR

Dla Putina rozpad Związku Radzieckiego był „największym koszmarem”. Dlatego działania, jakie podejmuje od ponad 20 lat koncentrują się na walce ze skutkami tego „koszmaru”, co w kontekście dzisiejszych wydarzeń jest jeszcze bardziej wyraźne. Celem bezprawnej aneksji Krymu, jest chęć udowodnienia, że Rosja „przestała się kruszyć”, że „poszerza własne terytoria”, które tak niesprawiedliwie zostały kiedyś jej odebrane, a współczesny świat w obliczu takich działań powinien, traktować ją z szacunkiem.

Odmieniona Europa

Państwa, które zamieszkują obszar od Tallinu, aż po Berlin żyją w odmienionej Europie. Po raz pierwszy od zakończenia II wojny światowej na kontynencie europejskim, państwo poprzez użycie siły przyłączyło część innego suwerennego oraz niepodległego państwa w skład własnego terytorium. Nie jest możliwe ukrycie tego faktu, za pomocą święta radości na Krymie, ani również za pomocą pseudolegalnego referendum przeprowadzonego w szybkim tempie, ani nawet za pomocą deklaracji niepodległości, jak również prośby o przyjęcie do Federacji Rosyjskiej. 

W przeciągu trzech tygodni cała Europa była świadkiem kruszenia się istniejącego przez dziesięciolecia stabilnego systemu bezpieczeństwa. Jednak jak należy zareagować na działania Putina? Należy w duchu jedności i solidarności, podejmować decyzje, które będą reakcją na zapędy neoimperialistyczne Putina. Tym bardziej, iż jego przemówienie na okoliczność aneksji Półwyspu Krymskiego, zawierało elementy mocarstwowości oraz siły, jak również urazę, przekorę i pragnienie zemsty. A są to zawsze niebezpieczne działania, które prędzej czy później mogą doprowadzić, do jeszcze większych napięć i konfliktów.

Niebezpiecznym zagrożeniem dla porządku międzynarodowego są również słowa rosyjskiego ministra spraw zagranicznych Siergieja Ławrowa, który stwierdził, że: „na obronę swojej integralności terytorialnej mogą liczyć, tylko te państwa, które zapewniają równe prawa wszystkim narodom”. Potwierdzają one, fakt oderwania się władz Kremla od rzeczywistości oraz próby narzucenia całej społeczności międzynarodowej standardów, które obowiązywały w XIX wiecznych relacjach między państwami.

Reakcja świata

Konieczne są bardziej ostrzejsze sankcje niż dotychczas. Należy też zastanowić się nad wykluczeniem Rosji z G8 oraz izolacją dyplomatyczną. Pomimo, że sankcje będą bolesne dla obu stron, czy to w wymiarze gospodarczym czy politycznym, należy pamiętać, że czasami trzeba ponieść, aż tak wysoką cenę, aby nie zmarnować całego powojennego dorobku, który doprowadził do trwałego pokoju na cały świecie.

Największym zagrożeniem dla Putina…

Nie jest NATO, które interweniuje w sytuacji zagrożenia własnych sojuszników, lecz kraje demokratyczne pod ich ochroną, które promują praworządność, wolność czy prawa człowieka, czyli te wartości, które budują moralną dyplomację.

Zdjęcie: PAP/EPA/Sergei Chirikov